Pod koniec lutego w Rzeszowie pojawili się przedstawiciele szwedzkiego holdingu Sverigeflyg będący właścicielem tanich linii lotniczych Blekingeflyg. Szwedzi chcieliby stworzyć spółkę pod swoją marką, która organizowałaby loty z Jasionki do krajów europejskich.
Wiesław Mardosz, dyrektor Portu Lotniczego w Jasionce poinformował:
Układ jest taki, że połowę udziałów w spółce mieliby Szwedzi, a drugą połowę lokalni przedsiębiorcy. Spółka decydowałaby, jakie zamierza uruchomić połączenia. Wystąpimy do firm z Doliny Lotniczej z pytaniem, czy weszłyby w ten biznes.
Szwedzka firma zapowiedziała, że chętnie zawiąże współpracę z absolwentami Politechniki Rzeszowskiej. Przyszli piloci mieliby zostać przeszkoleni przez przewoźnika. Szwedzi chcą zapewnić także szkolenia dla personelu samolotu. Dodatkowo przewoźnik zamierza zorganizować też system sprzedaży biletów.
Mardosz zaznacza:
Samolot u nas by “nocował”. Mamy jeszcze możliwości, by dziennie wykonywał nawet cztery rejsy. Jeśli wszystko dobrze pójdzie, to w grudniu mogłyby się odbyć pierwsze loty.
Dyrektor lotniska w Jasionce uważa, że aby pomysł wypalił do spółki musiałoby wejść co najmniej dziesięciu przedsiębiorców. Zaznacza jednak, że muszą być oni przygotowani, że zyski mogą się pojawić dopiero po trzech latach inwestowania.
Andrzej Rybka, dyrektor Doliny Lotniczej jest bardzo zadowolony z propozycji szwedzkiej firmy:
Już jakiś czas temu w głowach przedsiębiorców zrodził się pomysł uruchomienia połączenia Rzeszów - Lwów. Teraz mógłby ten pomysł nabrać kolorów. Można też pomyśleć o połączeniach do Budapesztu, słowackiego Popradu, Koszyc, a na wakacjach o połączeniach krajowych z Rzeszowa do Szczecina czy Gdańska.
Jednak dyrektor Doliny Lotniczej ma pewne wątpliwości, czy kuszenie pomysłem firm z Doliny Lotniczej jest dobrym pomysłem. Rybka tłumaczy:
One głównie zajmują się produkcją części do samolotów. Lepiej rozmawiać z biurami podróży, organizacjami turystycznymi, które najlepiej wiedzą, gdzie warto latać. I jeżeli wyczują w tym interes, to zaangażują się finansowo.
Potwierdza to również Marek Bujny, wiceprezes rzeszowskiego Ultratechu, producent części do samolotów i członek Doliny Lotniczej:
Nie wiem, czy firmy z Doliny będą chciały się pokazać w innej “działce”. Ale gdybyśmy mieli wolne środki, to na pewno weszlibyśmy w ten biznes. Zainteresowanie Szwedów pokazuje, że Rzeszów jest bardzo atrakcyjny. To sygnał, że jesteśmy dobrze postrzegani.
